Ewolucja patriotyzmu

 

Dawny patriota to prawdziwa cnota.

Dla dobra ojczyzny nie unikał śmierci

za szczyptę machorki i gorzałki ćwierci.

A, gdy go grzebali dostał „cześć pamięci”.

 

Byli patrioci, którzy nie bez racji

dzielnie wojowali będąc w emigracji.

Za pełnione funkcje sute pensje brali.

Piersi im stroiły kutasy medali.

 

Ci, których komuna brała w kazamaty

Od nowej Ojczyzny teraz chcą zapłaty,

chociaż ta Ojczyzna nadal jest w potrzebie

najpierw zaspokoić muszą samych siebie.

 

Dzisiaj patriota już się nie poświęci.

Na wojaczkę idzie dla opasłej pensji.

Stare sentymenty ma dziś taki z głowy

bo na wojnę idzie żołnierz zawodowy.

 

Nie dla ideałów na wojaczkę bieży.

Jego bohaterstwo pieniędzmi się mierzy.

Nikt go już nie pyta, czy pięknie cierpiałeś?

Lecz, czy za czepienia sowicie dostałeś.

 

21.08.2013 r.

powrót