Jubileusz  44

 

Okrągłe ludzie obchodzą jubileusze.

A ja 44 rocznicę obchodzić muszę.

Z kaprysu drogiej Jubilatki – żony?

 – zrazu czując się urażony.

 

Czas to był przecież radosny,

choć krótki jak mgnienie wiosny.

Dlatego zrazu mnie wkurza,

dlaczego go nie chce wydłużać.

 

Myślę jednak – u licha!

Jest w tym jakaś babska logika.

Na pewno się przecież nie zdarzy,

aby 44 powtórzyła się dwa razy.

 

Wszystkie jubileusze są dobre.

Podłużne, kwadratowe, okrągłe.

Lecz  serce z radości nam wyje,

jeśli jubilat go w szczęściu dożyje.

 

Dedykuję Krysi, od 44 mojej żonie Bronisław

     3 lipiec 2015 r.

powrót