Polittłuki

Znowu z mojego telewizora

Wyziera morda partyjnego agitatora,

opluwającego jadem przeciwnika.

z manierą wyrachowanego cynika,

 

„W tyle wizji” program nazwali

bo przeciwnika obuchem się wali.

A zamysł polittłuków jest prosty.

Odważni, bo nie będzie riposty.

 

Tedy tłuką bez opamiętania,

mając przeciwnika za drania,

który się ponoć, po to rodził,

aby tylko Ojczyźnie szkodził.

 

Trudno uwierzyć – niestety

polittłuki głoszą moralitety.

Także gloryfikują demokrację

pewni, że tylko oni mają rację.

 

Pośród nowych jadowitych twarzy

Widzimy i podstarzałych luminarzy,

I choć z niejednego koryta wyżerali

Czują się wspaniale na PiSowej fali.

 

Ci, co na falach: ’48  i ‘56 nadawali

też słuszne poglądy wygłaszali.

Fala znaczyło tyle, co radio misyjne

Dzisiejsze misje stały się wizyjne.

 

 

10.05.2016 r.

 

powrót