Wino z płotu

Gdy na wino jest ochota

pij gronowe z mego płota

Jego mała taka wada,

że wyrosło u sąsiada.

 

Gdy cię wada ta krępuje

więc uprzejmie informuję,

że choć rosło u sąsiada –

moje, bo na moją stronę pada.

 

Już nie ważne pochodzenie

– liczy się przeistoczenie.

By surowiec nam nie zepsiał

By się wiecznie uszlachetniał.

 

Pij za zdrowie Waszeć nasze,

lejąc wino w gardła Wasze.

Wiedz, nikomu nie zaszkodzi,

gdy mu gaz czubem uchodzi.

 

28.09.2016 r.

Bronisław Morawski

 

 powrót